Porada prawna on-line

Artykuły

»

Prawo dla każdego

»

Cywilne

»

Dzieło

» Jak odróżnić umowę ...

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Ręka z długopisem nad kartką papieru.

Jak odróżnić umowę zlecenia od umowy o dzieło?

23.06.2016

Dzieło

W świadomości społeczeństwa często umowa o dzieło i umowa zlecenie są ze sobą utożsamiane. Obie te formy umów nazywa się mianem „umów śmieciowych”, nadając im pejoratywne znaczenie – całkiem niesłusznie. Obie są tak samo potrzebne w obrocie gospodarczym jak umowa o pracę. Różnice sięgają zarówno kwestii odpowiedzialności za efekt działań podjętych w ramach tej umowy, uprawnień stron tej umowy jak i nawet prawa podatkowego czy ubezpieczeń społecznych. W niniejszym artykule skupimy się jednak na różnicach wynikających z prawa cywilnego.

Umowa o dzieło została zdefiniowana w art. 627 Kodeksu Cywilnego. Lakoniczny przepis dotyczący tej formy umowy brzmi następująco: “Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.” Z tego zapisu można wyciągnąć dwa wnioski – jest to umowa, w której ważny jest skutek działania w postaci dzieła oraz że jest ona odpłatna.

Kwestią szczególną dla umowy o dzieło jest… dzieło. Musi ono być wskazane konkretnie i indywidualnie, a istotą umowy jest konieczność jego wykonania. Może ono być tylko materialne, tj. takie w którym następuje ucieleśnienie rezultatu np. wykonanie krzesła, wyprodukowanie czegoś, stworzenie projektu, grafiki etc. „Jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych”, jak stwierdził G. Kozieł w komentarzu pod red. A. Kidyby, powołując się na stanowisko Sądu Najwyższego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2013 r., sygn. akt I CSK 403/12). Nie będzie więc dziełem umowa o świadczenie usług, które nie materializują się w formie fizycznego rezultatu – np. umowa dotycząca wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia szkolenia itp.

Istotę umowy o dzieło wielokrotnie opisywano w orzecznictwie sądowym. Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 27 stycznia 2016 roku dokonał pewnego zbiorczego podsumowania linii orzeczniczej i poglądów doktryny w kontekście właśnie dzieł o charakterze niematerialnym. „Dzieło o charakterze niematerialnym musi być ucieleśnione w przedmiocie materialnym, przez co rozumie się istnienie dzieła w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko na odróżnienie od innych przedmiotów, ale również na uchwycenie istoty osiągniętego rezultatu. Warto również podkreślić, że dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób umożliwiający jego późniejszą weryfikację (w szczególności przy użyciu jednostek metrycznych, przez porównanie z istniejącym wzorem, z wykorzystaniem planów, rysunków lub też przez opis). Przedmiot umowy o dzieło może zatem zostać określony w różny sposób, jednakże określenie to musi być na tyle precyzyjne, aby nie było wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Nadto, cechą konstytutywną dzieła jest samoistność rezultatu, przez co rozumie się jego niezależność od dalszego działania twórcy. Innymi słowy - z chwilą ukończenia dzieła staje się ono odrębne od twórcy. Rezultat umowy o dzieło powinien być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Wskazuje się również, że jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Istotą umowy o dzieło jest więc zawsze osiągnięcie umówionego przez strony konkretnego i sprawdzalnego rezultatu, a nie - jak w przypadku umowy zlecenia - staranne działanie. Zgodnie z powyższym przyjmujący zamówienie odpowiada za nieosiągnięcie określonego efektu pracy, a rodzaj i intensywność pracy świadczonej w celu wykonania dzieła pozostają bez znaczenia dla jego odpowiedzialności umownej.” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 27 stycznia 2016 r., sygn. akt III AUa 1016/15).

Umowa zlecenia to porozumienie zupełnie innego rodzaju. Jak wskazuje art. 734 § 1 Kodeksu Cywilnego przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Nie musi to więc być umowa odpłatna, a ustalenie ceny nie jest obowiązkowym jej elementem (choć jak wynika z art. 735 Kodeksu Cywilnego: “Jeżeli ani z umowy, ani z okoliczności nie wynika, że przyjmujący zlecenie zobowiązał się wykonać je bez wynagrodzenia, za wykonanie zlecenia należy się wynagrodzenie”). Ponadto, w umowie zlecenia efekt owych czynności prawnych nie jest w żaden sposób związany z oceną prawidłowości jej wykonania. Wskazuje się bowiem, że jest to umowa „starannego działania”.

Istotą umów „starannego działania” jest to, iż w ramach badania realizacji tejże umowy przeprowadza się kontrolę czynności, które zostały przez zleceniobiorcę podjęte. Jeśli efekt nie zadowala zleceniodawcy, to nie może on podważyć czynności zleceniobiorcy na postawie ich efektu – musi wykazać, że zleceniobiorca niewłaściwie działał w zakresie wykonywania zlecenia. „Przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności.” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 15 kwietnia 2015 r., sygn. akt III AUa 1512/14). Konsekwencją tak postawionego założenia jest to, iż w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania.

Jak widać już po zarysowanym powyżej charakterze – obie te umowy diametralnie się od siebie różnią już u samej podstawy. Dlatego też należy bardzo ostrożnie podchodzić do zawierania tych umów i dobrze rozumieć ich charakter, by skutecznie je stosować. Jeśli masz wątpliwości, zapytaj specjalistów.

MASZ PYTANIE?